Istnienie Boga || Bliskość Boga || Objawienie Boże || Odpowiedź na Boże Objawienie || Religie niechrześcijańskie || Jedyny Bóg || Trójca Święta || Stworzenie || Natura człowieka || Raj || Grzech pierworodny || Cierpienie i zło w świecie || Jezus Chrystus || Maryja || Kościół || Duch Święty || Łaska Boża || Sakramenty || Chrzest || Bierzmowanie || Eucharystia || Sakrament pojednania || Przygotowanie się do spowiedzi || Sakrament namaszczenia chorych || Kapłaństwo || Małżeństwo || Śmierć || Sąd szczegółowy i ostateczny || Czyściec || Niebo || Piekło || Miłosierdzie Boże || Paruzja || Zmartwychwstanie || Życie w przyszłym świecie || Sumienie || Przykazanie miłości || Grzech || Przykazania Boże || Modlitwa || Doskonalenie kontaktów osobowych

A B C D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S Ś T U V W Z ź Ż

STRONA GŁÓWNA

STRESZCZENIA || OGÓLNY SPIS TREŚCI


Ks. Michał Kaszowski

TEOLOGIA W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH


Niewiara i ateizm Odrzuceniem objawiającego się Boga


Zagadnienia poruszane na stronie ujęte w formie pytań: 


Niewiara i ateizm zagubieniem się człowieka

1. Czym ateizm różni się od braku wiary? 1 J 5,9-10

Nie wierzy ten, kto - zdając sobie sprawę z tego, że jakaś prawda jest przez Boga objawiona - świadomie ją odrzuca lub wątpi w jej prawdziwość. Ateizm zaś polega na tym, że oprócz prawd objawionych odrzuca się jeszcze ponadto samo istnienie Boga. Brak wiary, wyrażający się w świadomym powątpiewaniu w jakąś objawioną przez Boga prawdę, znieważa Go, ponieważ zarzuca Mu nieprawdomówność i niszczy przyjacielskie nastawienie do Niego. Trudno bowiem przyjaźnić się z kimś i równocześnie mu nie wierzyć. Wiara jest fundamentem każdej przyjaźni. Św. Jan powie: „Kto nie wierzy Bogu, uczynił Go kłamcą” (1 J 5,10).

2. Czy każda wątpliwość dotycząca dziedziny religijnej jest zaprzeczeniem wiary? 1 Tm 1,3-4

Chociaż nie można wątpić w prawdomówność Boga, trzeba jednak zastanawiać się nad tym, które nauki przekazane przez ludzi zostały faktycznie przez Niego nam objawione, i odrzucić nie pochodzące od Niego zabobony. Pewna i zgodna z objawieniem Bożym jest nauka podawana przez Kościół, gdyż Duch Święty strzeże złożonej w nim prawdy. Można, a nawet trzeba nieraz zastanawiać się nad tym, czy przekazywana przez niektórych chrześcijan nauka zgodna jest z Pismem św. i nauczaniem Kościoła. Taka wątpliwość nie wypływa oczywiście z braku wiary. 

Trzeba też odrzucać wymyślone przez nas samych lub przez innych ludzi fałszywe obrazy jakiegoś urojonego boga, który nie istnieje w rzeczywistości, np. obraz boga-starca, złośliwego „żandarma” pragnącego znęcać się przez wieczność nad grzesznikami. Mamy zaś przyjąć i uwierzyć w Boga prawdziwego, takiego, jakim nam się objawił, pragnącego z miłości doprowadzić nas do wiecznego życia i szczęścia. Istnieje forma pozornego ateizmu, polegająca na zwalczaniu różnych fałszywych obrazów Boga. Ten rodzaj ateistów, odrzucający wymyślonych przez ludzi bogów, nie musi być daleko od Boga prawdziwego.

3. W jakich wypadkach niemoralne życie może człowieka doprowadzić do niewiary lub ateizmu? J 3,19-21; 2 Kor 4,3-4

Czasami gloryfikuje się niewiarę lub ateizm, wynosząc odrzucanie Boga do rangi „naukowego” podejścia do świata, życia. Tymczasem w niektórych wypadkach niewiara i to, co nazywa się ateizmem, jest rezultatem niemoralnego postępowania człowieka, jego pychy i niechęci do przyjęcia prawdy o sobie samym, o swoim złym życiu. Gorzką prawdę o sobie, o swojej niemoralności na ogół trudno przyjąć człowiekowi, dlatego też usiłuje nierzadko „zapomnieć” o niej. Temu zapominaniu przeszkadza jednak odzywający się ciągle głos sumienia. Żeby go zagłuszyć, człowiek unika tego, co przypomina mu Boga, Jego przykazania i przykrą prawdę o sobie. Dlatego też oddala się od Kościoła, nie uczestniczy w liturgii, we Mszy św., nie przystępuje do sakramentów, szczególnie unika sakramentu pojednania, nie modli się, nie robi rachunku sumienia, nie zastanawia się nad sobą. Nieraz człowiek tak się oddala od religii, że staje się ateistą. Chce, aby Boga nie było, w przeciwnym bowiem razie musiałby zmienić swoje postępowanie. Usiłuje więc udowodnić sobie, że nie ma ani Boga, ani życia wiecznego, ani zbawienia, ani potępienia. Ta forma ateizmu jest właściwie wewnętrzną walką z Bogiem.

Nieraz walka z głosem sumienia przyjmuje patologiczny wręcz charakter: człowiek nie tylko izoluje się od wszystkiego, co niepokoi go wewnętrznie, lecz - czując swoją moralną nędzę - zaczyna jeszcze otwarcie walczyć z Bogiem, źródłem dobra, prześladując Kościół, wierzących, wyśmiewając tych wszystkich, którzy żyją uczciwie. Nie rozumie, że całe jego zachowanie się jest tragiczną walką z głosem sumienia, poszukiwaniem samousprawiedliwienia i uspokojenia siebie, swojego sposobu życia. Człowiek taki potrafi prześladować, a nawet zabijać wierzących.

Czasami odrzuca Boga człowiek oceniany przez innych jako bardzo szlachetny. Przyczyną tego bywa zazwyczaj ukryta pycha: człowiek taki uważa siebie za lepszego od innych, szczególnie od wierzących, którzy - według jego mniemania - wszystko robią wyłącznie dla otrzymania nagrody wiecznej. Osoba taka odrzuca Boga, Kościół, sakramenty, łaskę, chcąc w ten sposób udowodnić sobie oraz innym, że bez tego wszystkiego stać ją na postępowanie doskonalsze niż postępowanie wierzących.

Oczywiście mogą być też ateiści, którzy znajdują się w takim stanie bez własnej winy, np. ktoś się urodził i wychował w rodzinie ateistycznej. Sobór Watykański II poucza, że tych ludzi Bóg doprowadzi do zbawienia, o ile będą współpracować z Jego łaską przez szczere szukanie prawdy i postępowanie zgodne z głosem sumienia. I tak w Konstytucji dogmatycznej o Kościele czytamy: „Nie odmawia też Opatrzność Boża koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują, nie bez łaski Bożej, wieść uczciwe życie” (KK 16).


STRONA GŁÓWNA

STRESZCZENIA || OGÓLNY SPIS TREŚCI

Inne witryny:

Ewangelia na każdy dzień
Jezus i Maryja w oczach ewangelistów i mistyków
Czytelnia
Leksykon "Prawdziwe Życie w Bogu"