
Tęsknota za Kościołem pierwszych wieków pobudza do stawiania sobie pytania, czy Kościół rzeczywiście potrzebuje wypracowanej przez wieki struktury, włącznie z biurami i urzędami, których nie było w pierwszym okresie jego istnienia. Papież Franciszek daje odpowiedź na to pytanie.
Na Mszy św., na której byli obecni pracownicy Instytutu Dzieł Religijnych, Papież powiedział: „Wszystko jest potrzebne, biura są potrzebne, tyle że do pewnego stopnia: jako pomoc historii miłości. Kiedy jednak na pierwszy plan wysuwa się organizacja, miłość schodzi na dalszy plan, a nieszczęsny Kościół staje się organizację pozarządową. Nie tędy droga!” (Hom. 24.04.2013)
Papież Franciszek nie neguje przydatności organizacji, biur i urzędów. Nie, gdyż okazywanie miłości nie musi być chaotyczne, niezorganizowane. Problem zaczyna się wtedy, gdy organizacja istnieje, miłości natomiast nie ma. Taka sytuacja byłaby tragiczna w Kościele, gdyż jego działalność – choć dobrze zorganizowana – nie wyrażałaby miłości, nie płynęłaby z niej. Bezduszny Kościół-organizacja nie tworzyłby w historii świata nurtu miłości, nie byłby w tym świecie historią miłości.
(Redakcja artykułu: 7 lipca 2013, ks. Michał Kaszowski)