
W przemówieniu do sióstr klauzurowych papież Franciszek wskazał bezpieczny sposób praktykowania modlitwy kontemplacyjnej. Powinna ona być kontemplowaniem nie idei, lecz żywej i kochającej konkretnej Osoby. Jest nią Jezus Chrystus, Bóg-człowiek. „I to jest wasza kontemplacja: rzeczywistość. Rzeczywistość Jezusa Chrystusa. Nie abstrakcyjne idee, nie abstrakcyjne idee, bo one wysuszają głowę. Kontemplowanie ran Jezusa Chrystusa! On je przeniósł do nieba, On je ma!” (Słowo do sióstr klauzurowych 4.10.2013)
W kościele katolickim istnieje modlitwa, która uczy takiej kontemplacji, o jakiej wspomniał papież Franciszek. Jest nią modlitwa różańcowa, połączona z rozważaniem tajemnic z życia Jezusa i Maryi. W czasie odmawiania różańca i medytowania jego tajemnic nie rozważamy abstrakcyjnych idei, lecz patrzymy oczyma Maryi na Jej Syna, Jezusa Chrystusa. Więcej jeszcze: łączymy się z Jej matczynym sercem i przeżywamy Jego radości, bóle i ogromną wdzięczność, do której skłania wszystko to, co dla nas uczynił Jezus, nasz Zbawiciel.
Przykład kontemplacji właściwej daje Maria siostra Marty i Łazarza. Siedziała ona u stóp Jezusa i uważnie Go słuchała (Łk 10,38-42). Nie kontemplowała abstrakcyjnych idei, lecz żywego Jezusa. W Niego się wpatrywała z miłością, Jego słuchała, do Niego mówiła. (Hom. 8.10.2013)
(Redakcja artykułu: 8 października 2013, ks. Michał Kaszowski)
Podobne tematy omówione na stronie www.teologia.pl: Kontemplacja