
Papież Franciszek zwrócił uwagę na to, że bałwochwalcze traktowanie pieniądza nie tylko psuje myślenie, ale także niszczy wiarę (Hom 20.09.2013)
Liczne ludzkie zachowania potwierdzają tę smutną prawdę. Jako skrajny przykład można podać wypisywanie się w niektórych krajach z Kościoła, aby nie płacić na niego podatków. Decydujące się na to osoby wolą niewielką sumę pieniężną, niż łaski udzielane w Kościele, niż Chrystusa w Komunii św. Chęć zysku pobudza do otwierania sklepów w niedzielę, do pracy zarobkowej w dzień święty. Takie postępowanie wyraża przekonanie, że zdobyte pieniądze więcej dadzą niż dobry, miłosierny Bóg, który nawet o najmniejszą roślinkę, ptaka, i niewidzialne żyjątko się troszczy.
Ktoś kiedyś opowiadał mi o pewnym rolniku, który nigdy nie pracował na polu w niedzielę. Nieraz się z niego śmiano, że pomimo zagrażającej złej pogody nie ratował w dzień święty swoich plonów. I rzeczywiście nieraz je tracił. A jednak - jak zaznaczyła opowiadająca o tym rolniku osoba - miał on środki do życia, a wysokie plony z innych lat rekompensowały poniesione straty. Ktoś inny przytoczył przykład młodej osoby, która przez kilka miesięcy była bezrobotna, bo zrezygnowała z pracy, którą uznała za "bałwochwalstwo". Na takie postępowanie potrafi się zdobyć jedynie ten, kto głęboko wierzy w Bożą pomoc.
U człowieka przywiązanego do pieniędzy myśl o nich, o ich zdobywaniu, o bezpiecznym ich chronieniu staje się częstsza niż myślenie o Bogu, o Jego Opatrzności, opiece obecności, dobroci i wszechmocy. Nieraz dla zysku odchodzi się od Bożych przykazań i demoralizuje się innych np. ktoś szerzy pornografię, handluje narkotykami; opłacani przez różne organizacje ludzie urabiają opinię publiczną tak, aby była przychylna wprowadzaniu niemoralnych praw.
Wielu ubogich ludzi szuka oparcia w Bogu i dzięki swojemu ubóstwu codziennie umacnia swoją wiarę w Bożą opiekę. Ale nie zawsze tak się dzieje. Nieraz bolesna troska o zdobycie środków na podstawowe wyżywienie i utrzymanie łączy się z pretensjami do Boga, tak jakby to nie chciwość ludzka, lecz On wywołał wyzysk i niesprawiedliwość na świecie. Nie wolno więc nam pozostawiać naszych bliźnich w nędzy materialnej, pocieszając się, że dzięki niej umocni się ich wiara w Boga.
(Redakcja artykułu: 22 września 2013, ks. Michał Kaszowski)
Podobne tematy omówione na stronie www.teologia.pl: Chciwość