
Papież Franciszek w swoich pouczeniach dotyka tego, co popularnie nazywa się plotkowaniem. Pod tym określeniem kryje się zwykle obmawianie bliźnich połączone z powtarzaniem zasłyszanych, niesprawdzonych wiadomości na ich temat, które łatwo prowadzi do oszczerstw.
Miłość do bliźniego powinna się w ujawniać w naszych myślach, czynach i słowach. Plotkowanie tej miłości nie wyraża. Chociaż nieraz zaczyna się niewinnie, może doprowadzić do wielkiego skrzywdzenia drugiego człowieka. Niewinne z pozoru plotkowanie – powiedział Papież – „zaczyna się od „tonu wychowawczego”, a dochodzi do „obdarcia bliźniego ze skóry”. (Hom.18.05.2013) „Plotkowanie w Kościele jest niszczące, bardzo destruktywne” To „duch Kaina: zabić brata językiem, zabić brata!” (Hom.18.05.2013)
W czasie plotkowania łatwo o sfałszowanie prawdy. Dzieje się tak dlatego, że - bez rzetelnego sprawdzenia - powtarza się zasłyszane wiadomości, które mogą być nieprawdziwe, albo dlatego, że świadomie wypowiada się półprawdy. O tym drugim niebezpieczeństwie papież Franciszek powiedział: „wyrażamy jedynie połowę prawdy, która nam odpowiada, ale nie drugą. Nie mówimy o drugiej połowie, ponieważ nie jest dla nas wygodna. Niektórzy się uśmiechają..., ale to prawda, czyż nie tak? Czy widziałeś, co się stało? I to idzie w świat”. (Hom.18.05.2013)
Jeśli nieprawdziwe wypowiadane słowa dotyczą bliźniego, jego życia, postępowania, stają się oszczerstwem. A to - jak powiedział Papież -
jest już „zabiciem swego brata”. (Hom.18.05.2013)
Ale nawet jeśli nie mówimy kłamliwie źle o bliźnim, to również go krzywdzimy przez plotkowanie na jego temat. Krzywdzimy go zniesławianiem. Kiedy człowiek ma naprawdę jakąś wadę, popełnił coś poważnego, kusi nas by opowiedzieć o tym, „zabawić się w dziennikarza... I opinia tego człowieka jest zniszczona”. (Hom.18.05.2013)
„Wszystkie trzy - dezinformacja, zniesławienie i oszczerstwo - są grzechem! To grzech! To policzek wymierzony Jezusowi w osobie jego dzieci, jego braci”. (Hom.18.05.2013)
Złe mówienie o bliźnich często rodzi się z pychy. Ten grzech główny pobudza bowiem do poniżania innych i wywyższania siebie. Zwrócił na to uwagę papież Franciszek, mówiąc: „Jakże wiele plotkujemy my, chrześcijanie! Plotkowanie jest właściwie obdzieraniem ze skóry, wyrządzaniem szkody jeden drugiemu, jakby się chciało drugiego pomniejszyć. Zamiast samemu wzrastać, stawiam bliźniego niżej i sam czuję się wielki. Tak się nie robi!” (Hom.18.05.2013)
„Plotkowanie wydaje się piękne. Nie wiem dlaczego, ale tak się zdaje. Jak cukierki miodowe. Bierzesz jeden, drugi, następny i jeszcze jeden, a na końcu boli cię brzuch. Dlaczego? Tak jest z plotkowaniem. Jest słodkie na początku, a w końcu cię niszczy, niszczy twoją duszę! (Hom.18.05.2013)
Piotrowi - zainteresowanemu tylko z czystej ciekawości losem Apostoła Jana - Jezus powiedział: „Co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!” (J 21,21-22). „Ty pójdź za Mną! Piękne jest to słowo Jezusa, jest tak wyraźne, tak bardzo naznaczone miłością wobec nas. Jakby chciał powiedzieć: «Nie fantazjujcie, wierząc, że ocalenie jest w porównaniu z innymi i w plotkach. Zbawienie polega na pójściu za Mną». Iść za Jezusem!” (Hom.18.05.2013)
Dając to pouczenie, Jezus Piotrowi i nam wskazał właściwą drogę postępowania. Ta prawidłowa droga to porzucenie zajmowania się bez miłości życiem bliźnich i skoncentrowanie swojej uwagi na tym, jak pójść za Jezusem i naśladować Go. Tak postępując osiągniemy wieczne zbawienie. Jeśli chcemy mówić o bliźnich, to mówmy o ich dobrych czynach, zaletach, zdolnościach, otrzymanych od Boga talentach.
Papież zachęca nas do modlitwy o to, by zmienił się nasz sposób mówienia o bliźnich. Powiedział: „Prośmy dziś Pana Jezusa, aby dał nam tę łaskę, abyśmy nigdy nie mieszali się w niewłaściwy sposób w życie innych, byśmy nie stali się chrześcijanami dobrych manier i złych nawyków, ale abyśmy naśladowali Jezusa, szli za Jezusem, Jego drogą”. (Hom.18.05.2013)
(Redakcja artykułu: 25 czerwca 2013, ks. Michał Kaszowski)