
Św. Paweł powiedział: „Przechowujemy ten skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas”. (2 Kor 4,7) Do tych słów nawiązał papież Franciszek w czasie Mszy św. dla seminarzystów i ich rodzin, odprawianej w rezydencji arcybiskupa Rio de Janeiro. Powiedział, że jesteśmy i na zawsze pozostaniemy jedynie kruchymi naczyniami z gliny, w których Pan Bóg złożył ogromny skarb. Nie prośmy Boga – powiedział - byśmy stali się ze stali, lecz byśmy zawsze wiedzieli, że jesteśmy krusi i że dany nam został wielki dar. (Hom. 25.07.2013)
Papież powiedział, że „Kościół wiele wycierpiał i nadal cierpi, ilekroć ten, kto został powołany do przyjęcia skarbu w gliniane naczynie, gromadzi różne inne „skarby”, troszczy się o zmianę swej glinianej natury i wierzy, że jest kimś lepszym, że nie jest już ulepiony z gliny” (Hom. 25.07.2013) Zadają innym cierpienie ci, którzy – choć są tylko glinianymi naczyniami - wywyższają się ponad inne naczynia z gliny, dają im odczuć swoją wyższość, podkreślają ją, jak tylko się da.
Pyszny człowiek robi wszystko, by zapomnieć o swojej słabości, kruchości, grzeszności. Aby nie pamiętać o niej, koncentruje się na czymś, co - jego zdaniem – jest w nim „wielkie”, np. wyższe wykształcenie, pochodzenie społeczne, zajmowane w Kościele lub w społeczeństwie stanowisko; to że jest lubiany lub podziwiany przez ludzi, że imponuje im swoją inteligencją, wyglądem, dowcipem itp. Każde gliniane naczynie potrafi znaleźć w sobie coś, co - przynajmniej na chwilę - pomoże mu zapomnieć o swojej ludzkiej kruchości i grzeszności.
Każdemu grozi też pokusa ukrywania przed innymi - pod różnymi pozorami wielkości - swojej małość i słabości. Jedni ukrywają ją pod drogimi, „firmowymi” ubraniami, inni pod mundurem, uniformem, kapeluszem, czapką, biżuterią, pięknem ciała, reklamowaną na nim „modą”, zdobytą sławą, tytułami, profesjonalizmem, osiągnięciami naukowymi lub sportowymi, z trudem zdobytą pozycją społeczną itp. Zrozumienie, że to wszystko nie zamienia nas – glinianych naczyń - w naczynia ze stali, srebra, złota i innego cennego materiału, chroni nas od próżności, robienia szumu wokół siebie, szukania zaszczytnych miejsc, robienia kariery zawodowej, politycznej, kościelnej, sportowej itp. To nas nie przemienia. Glina pozostaje gliną.
Zapominanie o swojej kruchości i grzeszności grozi wszystkim, także tym, którzy są powołani do kapłaństwa i życia zakonnego. Dlatego przyszłych kapłanów papież Franciszek zachęca do adoracji Najświętszego Sakramentu oraz do dobrej spowiedzi. Spowiedź pokazuje, czy jesteśmy świadomi swej kruchości. Umiejętność adoracji świadczy natomiast o tym, że zdajemy sobie sprawę z wielkości otrzymanego od Boga daru. (Hom. 25.07.2013)
Rada udzielona przez Papieża może okazać się pożyteczna nie tylko dla kleryków, kapłanów, biskupów, zakonników i zakonnic. Zastosowanie się do niej pszyniesie pożytek każdemu. Każdy bowiem - przez wyznawanie swoich grzechów w spowiedzi - uchroni się od zapomnienia, że jest tylko glinianym naczyniem. Natomiast adorowanie Jezusa w Najświętszym Sakramencie przypomni nam, jak bardzo On nas kocha, pomimo naszej małości i grzeszności. Adorowanie Go przypomni nam też o Jego hojności, dzięki której nie zawachał się w każdym z nas – glinianym naczyniu – złożyć cenny skarb swojej łaski.
(Redakcja artykułu: 24 sierpnia 2013, ks. Michał Kaszowski)
Podobne tematy omówione na stronie www.teologia.pl: Pokora, Pycha
Drukiem Czy miłujesz?