
Łatwo ulec pokusie chełpienia się tym, co myślimy o danej sprawie, na dany temat. Można przy każdej okazji ujawniać innym swoje sądy, oceny, opinie i odczuwać satysfakcję z tego, jak wszystko jasno widzimy, jak wszystko potrafilibyśmy dobrze zorganizować, gdybyśmy tylko byli na miejscu rządzących, księży, biskupów i papieża - zwłaszcza papieża Franciszka. Tych ostatnich „poprawiaczy” papieża pojawia się coraz więcej wśród ludzi uważających się za katolików.
Problem tkwi jednak w tym, czy nasze myśli, oceny, słowa, osądy na pewno pokrywają się z Bożym punktem widzenia danej sprawy, to znaczy – jak to wyraził papież Franciszek – czy mówimy z Jezusem Chrystusem. (Hom. 3.12.2013) Jeśli nie mądrość Boża, lecz pycha wpływa na nasz sposób rozumowania, oceniania, wartościowania i mówienia, to ranimy siebie, innych i wprowadzamy podziały. (Hom. 3.12.2013) Chrześcijanie są podzieleni, bo nie wszystko, co się w różnych jego odłamach głosi, pokrywa się z tym, co ma do powiedzenia Jezus.
(Redakcja artykułu: 21 grudnia 2013, ks. Michał Kaszowski)
Podobne tematy omówione na stronie www.teologia.pl: Hasło: Pycha, Pokora
Drukiem Czy miłujesz?