Powrót do strony głównej

Wykaz haseł


NAUCZANIE PAPIEŻA FRANCISZKA

WIARA

Wiara nie zamyka na cierpienia i cierpiących


Wiara nie wyjaśnia nam wszystkiego, co chcielibyśmy wiedzieć - zwłaszcza o cierpieniu: „Skąd się bierze, dlaczego jest, jak można się od niego uwolnić?” Poucza nas jednak, jak swoje cierpienie zamienić na miłość, zwłaszcza przez pochylanie się nad cierpiącymi ludźmi, by przenieść im ulgę w bólu. Wierzący znajduje pociechę w nadziei, która rodzi się z wiary. Do tych myśli nawiązuje papież Franciszek w 57 paragrafie swojej encykliki Lumen fidei

Światło wiary nie powoduje, że zapominamy o cierpieniach świata

„Dla iluż ludzi wiary cierpiący stali się pośrednikami światła! Dla św. Franciszka z Asyżu trędowaty, a dla bł. Matki Teresy z Kalkuty jej ubodzy. Zrozumieli tajemnicę, która jest w nich. Zbliżając się do nich, z pewnością nie uwolnili ich od wszystkich cierpień ani nie mogli wytłumaczyć każdego zła. Wiara nie jest światłem rozpraszającym wszystkie nasze ciemności, ale lampą, która w nocy prowadzi nasze kroki, a to wystarcza, by iść.” (Lumen fidei 57)

Zamiast dawać cierpiącym teoretyczne pouczenia dotyczące ich cierpień, Bóg towarzyszy im i rozbudza dobro

„Cierpiącemu człowiekowi Bóg nie daje wyjaśniającej wszystko argumentacji, ale swoją odpowiedź ofiaruje w formie obecności, która towarzyszy historii dobra, łączącej się z każdą historią cierpienia, by rozjaśnił ją promień światła. W Chrystusie Bóg zechciał podzielić z nami tę drogę i ofiarować nam swoje spojrzenie, byśmy zobaczyli na niej światło. Chrystus jest Tym, który zniósł ból, i dlatego «nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala» (Hbr 12,2).” (Lumen fidei 57)

Wiara rozbudza nadzieję, która zawsze niesie ulgę w cierpieniach

„Cierpienie przypomina nam, że posługa wiary dobru wspólnemu jest zawsze posługą nadziei, która patrzy przed siebie wiedząc, że tylko u Boga, w przyszłości ofiarowanej przez zmartwychwstałego Jezusa, nasze społeczeństwo może odnaleźć mocne i trwałe fundamenty. W tym sensie wiara łączy się z nadzieją, ponieważ nawet jeśli niszczeje przybytek naszego doczesnego zamieszkania, istnieje wieczne mieszkanie, które Bóg już otworzył w Chrystusie, w Jego ciele (por. 2 Kor 4,16 — 5, 5). Dynamika wiary, nadziei i miłości (por. 1 Tes 1,3; 1 Kor 13,13) sprawia zatem, że bliskie są nam troski wszystkich ludzi, na naszej drodze prowadzącej do tego miasta, «którego architektem i budowniczym jest sam Bóg» (Hbr 11,10), ponieważ «nadzieja zawieść nie może» (Rz 5,5).

W jedności z wiarą i miłością, nadzieja kieruje nas ku pewnej przyszłości, która wpisuje się w perspektywę inną niż iluzoryczne propozycje bożków tego świata, a która daje nam nowy zapał i nową siłę do codziennego życia. Nie pozwólmy, by nam skradziono nadzieję, nie pozwólmy, żeby zniszczyły ją natychmiastowe rozwiązania i propozycje, które blokują nas na drodze, «rozpraszają» czas, przemieniając go w przestrzeń. Czas zawsze przewyższa przestrzeń. W przestrzeni krystalizują się projekty, czas natomiast zawsze kieruje ku przyszłości i pobudza do tego, by iść z nadzieją.” (Lumen fidei 57)


 

(Redakcja artykułu: 6 lipca 2013, ks. Michał Kaszowski)

 



Powrót do strony głównej

Wykaz haseł