
Nawiązując do pytania Stalina: „ile czołgów ma papież?”, Ojciec Święty podkreślił, że Kościół nie wzrasta dzięki środkom militarnym, lecz mocą Ducha Świętego, bo nie jest on organizacją. Jest Matką. (Hom. 24.04.2013) „Kościół nie wzrasta dzięki sile ludzkiej”. (Hom. 24.04.2013) Nie dzięki żołnierzom, nie dzięki swojemu wojsku Kościół się rozszerza i wzrasta. Jego siłą „jest Duch, Duch Święty, miłość. Ojciec posyła Syna, a Syn daje nam moc Ducha Świętego, abyśmy wzrastali, abyśmy szli naprzód”. (Hom. 24.04.2013)
Niektórzy zbłądzili, idąc drogą wojen religijnych. Dotknęło to również chrześcijan. Jak stwierdził papież Franciszek, „niektórzy chrześcijanie zbłądzili, z racji historycznych obrali niewłaściwą drogę, utworzyli wojska, prowadzili wojny religijne. Ale to jest inna historia, to nie jest historia miłości. My także uczymy się na własnych błędach, jak toczy się historia miłości”. (Hom. 24.04.2013) „A mówienie, że można zabijać w imię Boga, jest po prostu bluźnierstwem”. (Hom. 22.05.2013)
(Redakcja artykułu: 8 lipca 2013, ks. Michał Kaszowski)