Powrót do strony głównej

Wykaz haseł


NAUCZANIE PAPIEŻA FRANCISZKA

GRZECHY JĘZYKA

Nie tylko bronią, lecz również językiem się zabija


Z powodu zazdrości i nienawiści można od zachwytu przejść nawet do pragnienia zabójstwa

Tak może się stać, jak o tym świadczy to, co zdarzyło się w Nazarecie. „Jezus przyszedł do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu Księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana". Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: "Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli". A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: "Czy nie jest to syn Józefa?" Wtedy rzekł do nich: "Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: «Lekarzu, ulecz samego siebie»; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie tego, co się wydarzyło, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum". I dodał: "Zaprawdę powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman". Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się. (Łk 4,16-30)

Jak zauważył papież Franciszek, mieszkańcy rodzinnego miasta Jezusa przeszli od podziwu do próby zabicia Go, gdy wytknął im brak wiary, z powodu którego nie mógł czynić oczekiwanych cudów. Unieśli się gniewem, porwali Go z miejsca, wyrzucili z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, aby Go strącić, aby Go zabić. Zaczynają od tego co piękne, od podziwu, a kończą zbrodnią: chcą zabić Jezusa. Dzieje się to wszystko z zazdrości, z nienawiści. (Hom. 2.09.2012)

Nie tylko bronią na wojnach można zabijać

To, co wydarzyło się w Nazarecie, powtarza się dzisiaj każdego dnia w naszych sercach, w naszych wspólnotach. Najpierw w jakiejś wspólnocie powiada się: «Jakiż wspaniały jest ten, który do nas przyszedł!». Mówi się o nim dobrze pierwszego dnia, drugiego mniej, a trzeciego zaczynają się bezlitosne plotki. Źródłem tego złego postępowania jest zazdrość, brak miłości, rozwijająca się nienawiść. Wspólnoty, rodziny – jak powiedział Papież - niszczone są zazdrością, którą diabeł zasiewa w sercu. Ona to sprawia, że ktoś mówi źle o innych. (Hom. 2.09.2012)

W tych dniach tak wiele mówimy o pokoju, widzimy ofiary użycia broni, ale musimy też myśleć o naszym codziennym orężu: języku, gadulstwie, plotkarstwie. Papież zauważył, że przyzwyczailiśmy się do gadulstwa, do plotek, a nasze wspólnoty czy rodziny są często miejscami, gdzie brata lub siostrę zabija się językiem. Przez wyrażaną naszym językiem nienawiść stajemy się zabójcami, jak mówi św. Jan Apostoł: "Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą" (1 J 3,15a). (Hom. 2.09.2012)

Nie zabójcami, lecz twórcami pokoju i „nieba na ziemi” powinniśmy się stawać

Bóg nie chce, by Jego dzieci były zabójcami, uśmiercającymi bronią na wojnach lub nienawiścią i językiem w czasie pokoju. Zamiast zabijać, mamy budować pokój: między narodami, we wspólnotach, w rodzinach - a także w swoim sercu. Papież poucza, co trzeba robić, aby zamiast zabijania pojawił się pokój: "Aby był pokój we wspólnocie, rodzinie, kraju, w świecie, musimy zacząć od przebywania z Panem Bogiem”. Każda wspólnota powinna żyć z Bogiem i być „jak Niebo”. Tam, gdzie jest Pan, nie ma zazdrości, nie ma przestępstw, nie ma nienawiści, nie ma zazdrości. Istnieje braterstwo.

Papież zachęca nas do modlitwy: „Prośmy o to Pana: abyśmy nigdy nie zabijali bliźniego naszym językiem, abyśmy byli z Panem, tak jak wszyscy będziemy w Niebie”. (Hom. 2.09.2012)

 


 

(Redakcja artykułu: 3 września 2013, ks. Michał Kaszowski)

 



Powrót do strony głównej

Wykaz haseł