Pierwsza Księga Samuela


 Wykaz rozważań

Rozdział 17

Rzekł Dawid do Saula: Niech pan mój się nie trapi! Twój sługa pójdzie stoczyć walkę z tym Filistynem.32 Saul odpowiedział Dawidowi: To niemożliwe, byś stawił czoło temu Filistynowi i walczył z nim. Ty jesteś jeszcze chłopcem, a on wojownikiem od młodości.33 Odrzekł Dawid Saulowi: Kiedy sługa twój pasał owce u swojego ojca, a przyszedł lew lub niedźwiedź i porwał owcę ze stada,34 wtedy biegłem za nim, uderzałem na niego i wyrywałem mu ją z paszczęki, a kiedy on na mnie napadał, chwytałem go za szczękę, biłem i uśmiercałem.35 Sługa twój kładł trupem lwy i niedźwiedzie, nieobrzezany Filistyn będzie jak jeden z nich, gdyż urągał wojskom Boga żywego.36 Powiedział jeszcze Dawid: Pan, który wyrwał mnie z łap lwów i niedźwiedzi, wybawi mnie również z ręki tego Filistyna. Rzekł więc Saul do Dawida: Idź, niech Pan będzie z tobą!37 Saul ubrał Dawida w swoją zbroję: włożył na jego głowę hełm z brązu i opiął go pancerzem.38 Przypiął też Dawid miecz na swą szatę i próbował chodzić, gdyż jeszcze nie nabrał wprawy. Po czym oświadczył Dawid Saulowi: Nie potrafię się w tym poruszać, gdyż nie nabrałem wprawy. I zdjął to Dawid z siebie.39 Wziął w ręce swój kij, wybrał sobie pięć gładkich kamieni ze strumienia, włożył je do torby pasterskiej, którą miał zamiast kieszeni, i z procą w ręce skierował się ku Filistynowi.40 Filistyn przybliżał się coraz bardziej do Dawida, a giermek jego szedł przed nim.41 Gdy Filistyn popatrzył i przyjrzał się Dawidowi, wzgardził nim dlatego, że był młodzieńcem, i to rudym, o pięknym wyglądzie.42 I rzekł Filistyn do Dawida: Czyż jestem psem, że przychodzisz do mnie z kijem? Złorzeczył Filistyn Dawidowi [przyzywając na pomoc] swoich bogów.43 Filistyn zawołał do Dawida: Zbliż się tylko do mnie, a ciało twoje oddam ptakom powietrznym i dzikim zwierzętom.44 Dawid odrzekł Filistynowi: Ty idziesz na mnie z mieczem, dzidą i zakrzywionym nożem, ja zaś idę na ciebie w imię Pana Zastępów, Boga wojsk izraelskich, którym urągałeś.45 Dziś właśnie odda cię Pan w moją rękę, pokonam cię i utnę ci głowę. Dziś oddam trupy wojsk filistyńskich na żer ptactwu powietrznemu i dzikim zwierzętom: niech się przekona cały świat, że Bóg jest w Izraelu.46 Niech wiedzą wszyscy zebrani, że nie mieczem ani dzidą Pan ocala. Ponieważ jest to wojna Pana, On więc odda was w nasze ręce.47 I oto, gdy wstał Filistyn, szedł i zbliżał się coraz bardziej ku Dawidowi, Dawid również pobiegł szybko na pole walki naprzeciw Filistyna.48 Potem sięgnął Dawid do torby pasterskiej i wyjąwszy z niej kamień, wypuścił go z procy, trafiając Filistyna w czoło, tak że kamień utkwił w czole i Filistyn upadł twarzą na ziemię.49 Tak to Dawid odniósł zwycięstwo nad Filistynem procą i kamieniem; trafił Filistyna i zabił go, nie mając w ręku miecza.50 Dawid podbiegł i stanął nad Filistynem, chwycił jego miecz, i dobywszy z pochwy, dobił go; odrąbał mu głowę. Gdy spostrzegli Filistyni, że ich wojownik zginął, rzucili się do ucieczki.51 Powstali mężowie Izraela i Judy, wydali okrzyk wojenny i ścigali Filistynów aż do Gat i bram Ekronu; a trupy filistyńskie leżały na drodze z Szaaraim aż do Gat i Ekronu.52 (1 Sm 17,32-52)

Wszelkie zło można pokonać potężnymi duchowymi kamieniami

Zaskakujące zabicie mocnego Goliata przez bardzo młodego Dawida to ważne pouczenie, że – z pomocą Boga i pozorne małych środków duchowych – można pokonać Jego potężnych wrogów, którzy wydają się niezwyciężonymi jak potężny Filistyn.
Do tych wrogów Boga i Jego dobrego porządku na świecie zaliczają się złe duchy i współdziałające z diabłem apokaliptyczne Bestie, Przedstawiają one wszystkie indywidualne i zespolone siły, posługujące się przemocą i fałszywymi naukami oraz oszustwami. Te moce walczą z Bogiem i Jego prawem, chroniącym miłość od zniszczenia.
Dawid był wyposażony w broń, która – wbrew pozorom – okazała się niezwykle skuteczna w walce z Goliatem, bo niespodziewanie doprowadziła go śmierci. To co się dzięki niej stało, zaskoczyło wszystkich. Goliat bowiem w jednej chwili stracił swoją moc, bo niepozorny kamień, wyrzucony przez Dawida przy pomocy procy, ugodził go śmiertelnie w czoło.
Kamień Dawida może symbolizować środki duchowe, którymi dysponują wierzący w Jezusa i które okazują się bardzo skuteczne w walce z szatanem i wszelkimi złymi mocami, uważającymi się za niepokonalne. Do tych niezwykle skutecznych duchowych środków – jakby kamieni – zalicza się: głębokie zaufanie Bogu, zdanie się na Niego i na Jego miłosierdzie, słowo Boże, Komunia Święta, sakrament spowiedzi, każda modlitwa wypływająca serca i każda forma wyrzeczenia się czegoś i postu. Tym duchowymi kamieniami można pokonać wszelkie zło, które panuje nad nami i nad całym światem.

1 Sm 18 6-16; 19,1-7

Gdy przybyli oni i wracał Dawid po zabiciu Filistyna, kobiety ze wszystkich miast wyszły ze śpiewem i tańcami naprzeciw króla Saula, przy wtórze bębnów, okrzyków i cymbałów.6 I zaśpiewały kobiety wśród grania i tańców: Pobił Saul tysiące, a Dawid dziesiątki tysięcy.7 A Saul bardzo się rozgniewał, bo nie podobały mu się te słowa. Mówił: Dawidowi przyznały dziesiątki tysięcy, a mnie tylko tysiące. Brak mu tylko królowania.8 I od tego dnia patrzył Saul na Dawida zazdrosnym okiem.9 A oto nazajutrz duch, zesłany przez Boga, opanował Saula, który popadł w szał wewnątrz swojego domu. Dawid tymczasem grał na cytrze, tak jak każdego dnia. Saul trzymał w ręku dzidę.10 I rzucił Saul dzidą, bo myślał: Przybiję Dawida do ściany. Lecz Dawid dwukrotnie tego uniknął.11 Saul bardzo się bał Dawida: bo Pan był z nim, a od Saula odstąpił.12 I dlatego Saul odsunął go od siebie, a ustanowił wodzem nad tysiącem żołnierzy: i tak odbywał wyprawy na oczach ludu.13 Dawid we wszystkich przedsięwzięciach miał powodzenie: Pan był z nim.14 Saul widząc, że mu się dobrze powodzi, drżał przed nim.15 Przeciwnie, cały Izrael i Juda miłowali Dawida, wyprawiał się bowiem i powracał na ich oczach.16

Saul namawiał syna swego Jonatana i wszystkie sługi swoje, by zabili Dawida. Jonatan jednak bardzo upodobał sobie Dawida.1 Uprzedził więc Jonatan Dawida, mówiąc: Ojciec mój, Saul, pragnie cię zabić. Od rana miej się na baczności; udaj się do jakiejś kryjówki i pozostań w ukryciu.2 Tymczasem ja pójdę, by stanąć przy mym ojcu na polu, gdzie ty się będziesz znajdował. Ja sam porozmawiam o tobie z ojcem. Zobaczę, co będzie, i o tym cię zawiadomię.3 Jonatan mówił życzliwie o Dawidzie ze swym ojcem Saulem; powiedział mu: Niechaj nie zgrzeszy król przeciw swojemu słudze Dawidowi! Nie zawinił on przeciw tobie, a czyny jego dla ciebie bardzo pożyteczne.4 On przecież swoje życie narażał, on zabił Filistyna, dzięki niemu Pan dał całemu Izraelowi wielkie zwycięstwo. Patrzyłeś na to i cieszyłeś się. Dlaczego więc masz zamiar zgrzeszyć przeciw niewinnej krwi, bez przyczyny zabijając Dawida?5 Posłuchał Saul Jonatana i złożył przysięgę: Na życie Pana, nie będzie zabity!6 Zawołał Jonatan Dawida i powtórzył mu całą rozmowę. Potem zaprowadził Dawida do Saula i [Dawid] został u niego jak poprzednio.7 (1 Sm 18,6-16; 19,1-7)

Zazdrość Saula i życzliwość Jonatana

„Gdy przybyli oni i wracał Dawid po zabiciu Filistyna, kobiety ze wszystkich miast wyszły ze śpiewem i tańcami naprzeciw króla Saula, przy wtórze bębnów, okrzyków i cymbałów. I zaśpiewały kobiety wśród grania i tańców: Pobił Saul tysiące, a Dawid dziesiątki tysięcy. A Saul bardzo się rozgniewał, bo nie podobały mu się te słowa. Mówił: Dawidowi przyznały dziesiątki tysięcy, a mnie tylko tysiące. Brak mu tylko królowania. I od tego dnia patrzył Saul na Dawida zazdrosnym okiem.” (1 Sm 18,6)
Zazdrość zaczęła się rozwijać w sercu króla Saula. Stopniowo zaczęła niszczyć życzliwość, jaką żywił do Dawida. Usunęła ją z jego serca. W jej miejsce pojawiło się pragnienie zabicia go. Saul zazdrościł Dawidowi jego sławy i uznania, jakie wyraziły mu kobiety z różnych miast, które wyszły, żeby przywitać króla. Wyraziły jednak swój podziw dla Dawida. Uznały królewskie zasługi, ale większe przypisały Dawidowi. Wołały: „Pobił Saul tysiące, a Dawid dziesiątki tysięcy. A Saul bardzo się rozgniewał, bo nie podobały mu się te słowa. Mówił: Dawidowi przyznały dziesiątki tysięcy, a mnie tylko tysiące. Brak mu tylko królowania.” (1 Sm 18,7-8)
Nie tylko postanowił, ale nawet próbował zabić Dawida. „A oto nazajutrz duch, zesłany przez Boga, opanował Saula, który popadł w szał wewnątrz swojego domu. Dawid tymczasem grał na cytrze, tak jak każdego dnia. Saul trzymał w ręku dzidę. I rzucił Saul dzidą, bo myślał: Przybiję Dawida do ściany. Lecz Dawid dwukrotnie tego uniknął.” (1 Sm 18,10-11)
Autor biblijny mówi, że „duch, zesłany przez Boga, opanował Saula, który popadł w szał wewnątrz swojego domu.” (1 Sm 18,10) Tę wypowiedź należy rozumieć w ten sposób, że Bóg dopuścił, aby duch niekontrolowanej zazdrości wzrastał w sercu Saula. Wzrastał nie z powodu Boga, lecz z winy króla, który zamiast opanowywać swoją zazdrość i jej się sprzeciwiać, pielęgnował ją w swoim sercu i przez to pozwolił się przez nią owładnąć. Dlatego później „namawiał syna swego Jonatana i wszystkie sługi swoje, by zabili Dawida. Jonatan jednak bardzo upodobał sobie Dawida. (1 Sm 19,1) Syn Saula nie uległ szaleństwu swojego ojca. Zaczął z nim rozmawiać i skłonił go do zaniechania zabicia Dawida. Uchronił go przez to od śmierci.
Jonatan jest obrazem Chrystusa, który z miłości ratuje świat przed atakami zazdrosnego szatana. On bowiem, zazdroszcząc nam losu zgotowanego nam przez Boga w niebie, usiłuje doprowadzić ludzi do śmierci wiecznej w piekle jak Saul, który również z zazdrości chciał zabić Dawida.




(Omówienie prawd wiary dla małych dzieci można znaleźć tutaj)

Autor komentarza: ks. Michał Kaszowski