Rozważanie Ewangelii według św. Marka


Tytuły rozważań


ROZDZIAŁ 16


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16


ZMARTWYCHWSTANIE JEZUSA CHRYSTUSA

PUSTY GRÓB

Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa.1 Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło.2 A mówiły między sobą: «Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu?»3 Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży.4 Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły.5 Lecz on rzekł do nich: «Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli.6 Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział».7 One wyszły i uciekły od grobu; ogarnęło je bowiem zdumienie i przestrach. Nikomu też nic nie oznajmiły, bo się bały.8 (Mk 16,1-8)

Grób bez ciała Jezusa Chrystusa znakiem czegoś niezwykłego

„Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. A mówiły między sobą: «Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu?» Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży. Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: «Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli.” (Mk 16,1-6)
Niewiasty poszły namaścić ciało Jezusa, ponieważ skończył się szabat i można było zrobić to, czego nie zdążono uczynić tuż przed nastaniem tego dnia. Ich wielkim problemem był ogromny kamień, który zatoczono przed wejście do grobu. Kobiety poszły do grobu, chociaż wiedziały, że tego kamienia same nie odsuną. Nie wiedziały, kto by im mógł w tym pomóc. Problem rozwiązał im jednak sam Jezus i to w sposób, jakiego się nie spodziewały. Gdy przyszły, kamień już był odsunięty, bo – jak się wkrótce okazało – nie musiał już chronić martwego ciała Jezusa. Miał On już ponownie Swoje ciało i to żywe i nieśmiertelne. Niewiasty dowiedziały się o zmartwychwstaniu Jezusa z ust anioła, który im powiedział: „Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli.” (Mk 16,6) Grób bez ciała Jezusa i słowa anioła były dla niewiast radosną informacją, że Pan zmartwychwstał.

Zaskoczone niewiasty

„Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: «Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział».” (Mk 16,5-7)
Niewiasty były zdumione tym, co zobaczyły po przybyciu do grobu, i przestraszone (por. Mk 16,8) Weszły bowiem odważnie do grobu, ale zamiast martwego ciała Jezusa zobaczyły tam młodzieńca w białej szacie. Dlatego ten, widząc ich przestrach, zaraz uspokoił je słowami: „Nie bójcie się!” Potem powiedział im, co się stało z Jezusem. Wyjaśnił, że Jezus z Nazaretu, który został ukrzyżowany, powstał z martwych. Pokazał im miejsce, gdzie Go złożono. Dał im też wskazówki, co mają uczynić: „idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział».” (Mk 16,7)

Chrystrus zmartwychwstał jako pierwszy

„One wyszły i uciekły od grobu; ogarnęło je bowiem zdumienie i przestrach. Nikomu też nic nie oznajmiły, bo się bały.” (Mk 16,8)
Przestrach i zdumienie ogarnęło niewiasty z powodu nieoczekiwanej sytuacji. Najpierw, jak mówi Ewangelista, nikomu niczego nie oznajmiły, bo się bały. Szybko jednak zaczęły mówić, bo zaczynały coraz lepiej rozumieć, że wydarzyło się coś niezwykłego. Stopniowo zaczynały rozumieć, że Jezus nie tylko Sam zmartwychwstał, ale że otworzył drogę do chwalebnego zmartwychwstania ciał tym, którzy przyjmą ofiarowane im przez Niego zbawienie. Ta wielka i radosna tajemnica miała się z czasem coraz bardziej odsłaniać przed niewiastami.
Podobnie może być z nami. Możemy przeżyć wiele lat, nie rozumiejąc wielkości zmartwychwstania Jezusa. Może w pewnym momencie naszego życia dotarło do naszej świadomości, że Jezus przeszedł do nowego życia z duszą i nieśmiertelnym ciałem. Potem może ujawniła się nam – lub się dopiero ujawni – prawda, że dzięki temu cudownemu wydarzeniu otwarła się droga do życia w niebie nie tylko dla naszych dusz, ale również dla naszych ciał. Może któregoś dnia Duch Święty pomoże nam swoim światłem zrozumieć wielkość tego daru, wysłużonego przez Jezusa. dla nszego wiecznego szczęścia.
Św. Paweł radosną prawdę o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa i o naszym przyszłym zmartwychwstaniu wyraził następującymi słowami: „Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia.Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich." (1 Kor 15,20-28)
Jezus nie powrócił do dawnego życia, lecz przeszedł do nowej jego formy z nieśmiertelną nie tylko duszą, lecz również – z nieśmiertelnym ciałem. Taką formę wiecznego istnienia przygotował również dla nas.

Nieśmiertelność nie tylko duszy, lecz również ludzkiego ciała

„Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: «Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli».” (Mk 16,5-6)
Zmartwychwstanie nie dotyczyło duszy ludzkiej Jezusa, lecz Jego ciała. Jego dusza była nieśmiertelna tak jak dusza każdego człowieka. Jednak Jego ciało było śmiertelne, podlegające prawu rozpadu, a stało się nieśmiertelnym dopiero dzięki zmartwychwstaniu.
Coś podobnego dzieje się z człowiekiem. Kiedy przychodzi śmierć, jego dusza nie umiera, bo jest nieśmiertelna. Nie potrzebuje więc wskrzeszenia. Ciało jednak, po odłączeniu się od nieśmiertelnej duszy, podlega prosesowi rozpadu, ponieważ bez łączności z nią nie potrafi samodzielnie żyć. Bóg jednak przywróci ludzkiemu ciału życie, wskrzeszając je i pozwalając mu na zawsze połączyć się z nieśmiertelną duszą w dniu ostatecznym.
Dzięki zbawieniu przyniesionemu przez Jezusa ciała ludzi zbawionych połączą się z ich zbawionymi duszami i będą na wieki dzielić ich szczęście w niebie. Dusze ludzi, którzy odrzucili łaskę Chrystusa, idą po śmierci do piekła. Z potępionymi duszami połączą się także ich ciała, bo one też zostaną wszeszone w wyznaczonym przez Boga czasie.
Wielu chrześcijan nie rozumie jednak dobrze słów, które powtarzają w wyznaniu wiary: „Wierzę (...) w ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny.” (Skład Apostolski) oraz: „I oczekuję wskrzeszenia umarłych i życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen. (Nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary) Chociaż mówią, że wierzą w „ciała zmartwychwstanie”, to często nieświadomie mylą je z naturalną nieśmiertelnością ludzkiej duszy.
Kiedy w przeszłości katechizowałem dzieci i młodzież, na katechezach o powszechnym zmartwychwstaniu ciał zadawałem na początku pytanie, które miało ukierunkować myślenie tych młodych ludzi. Pytałem: „Czy powszechne zmartwychwstanie dotydyczy duszy czy ciała?” Pytane o to dzieci prawie zawsze chórem i spontanicznie odpowiadały: „Duszy!” Kiedy prostowałem ich błędną odpowiedź, wywoływałem radosne zaskoczenie z odkrycia, że dzięki zmartwychwstaniu Chrystusa nasze ciała nie zostaną unicestwione na zawsze. Dzieci badzo się ożywiały i zadawały mnóstwo pytań, odnoszących się odzyskania nieśmiertelnego życia również przez nasze ciała.

JEZUS UKAZUJE SIĘ SWOIM

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów.9 Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym.10 Ci jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć.11 Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli do wsi.12 Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.13 W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego.14 (Mk 16,9-14)

Okres ukazywania się Jezusa Zmartwychwstałego

Po zmartwychwstaniu aż do wniebowstąpienia trwał okres objawiania się zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa wybranym osobom. Św. Marek wymienia niektóre z tych objawień: ukazanie się zmartwychwstałego Chrystusa Marii Magdalenie, dwom uczniom idącym do Emaus i jedenastu apostołom, Wiara w to, że Jezus żyje, nie przychodziła jednak z łatwością. Nie wierzono Marii Magdalenie, że Go widziała żywego, ani dwom uczniom, którzy Go spotkali w drodze do Emaus. Tomasz, apostoł, też nie wierzył pozostałym uczniom, którzy widzieli Go żywego (por. J 20,25). Ostatecznie jednak ukazywanie się Jezusa i świadectwa o tych objawieniach doprowadziły do wiary. Kościół, oświecony przez Ducha Świętego, nieustannie głosi światu, że Jezus Chrystus żyje i ciągle nas zbawia. Każdy może Go spotkać i otrzyma od Niego życie wieczne.

OSTATNI ROZKAZ

I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!15 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.16 Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą;17 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».18 (Mk 16,15-18)

Pouczenia Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego

„I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16,15-16)
Niewiele pouczeń Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego przekazał nam św. Marek Ewangelista. Napisał, że Apostołom wyrzucał brak wiary i upór w przyjmowaniu świadectwa od tych, którzy widzieli Go jako żyjącego i zmartwychwstałego (por. Mk 16,14) i podał Jego nakaz dany przed wstąpieniem do nieba: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16,16) Ewangelista chciał, żebyśmy wzięli sobie do serca te Jego dwa końcowe pouczenia: nie możemy odrzucać wiary w Niego, żyjącego Zmartwychwstałego, i mamy Go głosić wszystkim ludziom, nawołując do wiary w Niego i do przyjęcia chrztu. Przez wiarę bowiem i chrzest dokonuje się nasze nadprzyrodzone i zbawienne „zanurzenie” w Niego (por. Rz 6,3; Ef 3,17). „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16,16)

Kto z własnej winy odrzuci łaskę wiary, będzie potępiony

„I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16,16)
Człowiek, który usłyszy słowo Boże i nie stłumi działającego w nim Ducha Świętego, jest w stanie w nie uwierzyć. Dzięki działaniu światłu tego Ducha, słowo Ewangelii pociągnie go jako prawda. Jeśli człowiek na łaskę słowa Bożego i towarzyszące mu działanie Ducha Świętego odpowie wiarą, osiągnie zbawienie. Każdy bowiem, „kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony” (Rz 10,13). Bez wiary jednak tego Imienia nie da się wzywać.
Człowiek, jako istota obdarzona wolną wolą, może słowo Boże odrzucić i nie uwierzyć w jego prawdziwość, chociaż Duch Święty wewnętrznie go przekonuje, że głosi ono prawdę o Jezusie Chrystusie i zbawieniu, które od Niego otrzymujemy. Kiedy człowiek oprze się temu wewnętrznemu światłu, ponosi winę za swoją niewiarę. Mógł przecież uwierzyć, gdyż była mu ofiarowana łaska umożliwiająca wiarę, a on jej nie przyjął. Dlatego Jezus powiedział: „kto nie uwierzy, będzie potępiony”. (Mk 16,16)

Konieczność przyjęcia chrztu

„I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16,16)
Jezus przed wstąpieniem do nieba dał Swoim uczniom nakaz głoszenia Ewangelii i udzielania chrztu. Powiedział: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem.” (Mt 28,19-20)
Człowiek, który usłyszał Ewangelię i został oświecony przez Ducha Świętego w sprawie wielkości i znaczenia chrztu dla zbawienia, powinien przyjąć ten sakrament. Jeśli to uczyni, osiągnie je, zgodnie z obietnicą Jezusa: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony” (Mk 16,16) Co do dzieci, to odpowiedzialność za ich chrzest ponoszą rodzice. Jeśli poznają wielkość tego sakramentu, jego wartość i łaski, których udziela, to nie odmówią go swojemu dziecku, jeśli naprawdę je kochają i pragną jego zbawienia. Nie będą nigdy mówić: „Dziecko, gdy dorośnie, samo zadecyduje, czy przyjąć ten sakrament”.

Obietnice dane tym, którzy uwierzą w Jezusa Chrystusa

„Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».” (Mk 16,17-18)
Obietnice, dane wierzącym w Jezusa Chrystusa, zawsze się spełniają w sensie duchowym. I tak wiara daje im moc opierania się złym duchom i wyrzucania ich ze swojego życia. Wierzący mówią do Boga nowym językiem. Ten bowiem, kto uwierzył, dzięki potężnemu działaniu Ducha Świętego woła do Boga, Abba, Ojcze (por. Rz 8,15), uwielbia Go i modli się do Niego, mówiąc nowym językiem, którym nie włada człowiek niewierzący. Do ludzi wierzący też mówią językiem nowym, uformowanym przez miłość i prawdę Ewangelii.
Wiara chroni też przed śmiercionośnym jadem szatana-węża i jego kłamstw. Wierzącego nie pociągają żadne trucizny błędnych nauk i herezji, dlatego mu nie szkodzą, gdy je słyszy. Potrafi się im przeciwstawić. Wiara przynosi duchowe zdrowie i pobudza do modlitwy, aby ono trwało w nas i pojawiło się również w tych, którzy cierpią na choroby ducha i ciała.

Nie my wyznaczymy sobie drogę naszego zbawienia, lecz czyni to dla nas Bóg

„Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16,16)
Człowiek nie powinien dyktować Bogu swoich warunków osiągnięcia zbawienia, lecz przyjęć te, które w Swojej łaskawości wyznaczył nam nieskończenie mądry Pan, nasz Stwórca. A On powiedział: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16,16)
Te słowa pochodzą od Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela, który dobrze wie, jak nas zbawić. Nikt zatem nie powinien lekceważyć Jego pouczeń, nakazów i zakazów, bo wszystkie zostały nam dane dla naszego dobra. Nikt nie powinien gardzić Ewangelią, wiarą ani chrztem, jeśli chce osiągnąć zbawienie. Sym Boży nie po to przyszedł na świat, abyśmy ignorowali Jego pouczenia i schodzili z drogi zbawienia, wyznaczonej przez Niego. Tą Drogą jest On sam, a wchodzimy na nią właśnie przez wiarę w Niego, przez chrzest i inne sakramenty, które jednoczą nas z Nim, a przez Niego – z Trójcą Przenajświętszą i całym Kościołem.

Jezus swoją obecnością i łaską chroni nas, umacnia i wywyższa

„Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».” (Mk 16,17-18)
Obecność Jezusa w nas i Jego łaska nie poniża ani nie zubaża naszej ludzkiej natury, nie niszczy jej uzdolnień. Przeciwnie, udoskonala ją, daje jej nowe siły i uzdolnienia, nową moc w opieraniu się złu i duchowym niebezpieczeństwom. Chroni przed złymi duchami i różnymi „truciznami”, do których zaliczają się różne doktryny, ideologie, herezje, mody, zwyczaje, propaganda, techniki manipulacji. Tym, którzy przez wiarę i sakramenty umacniają się w Chrystusie, te „trucizny” nie szkodzą, nawet gdy są w nas wsączane codziennie, przy różnych okazjach.
Obecność Jezusa czyni wierzących w Niego mocarzami duchowymi nawet wtedy, odpornymi na różne „węże”, które chcą uśmiercić w nas ducha dobra i miłości swoim jadem zła i nienawiści. Jezus daje wierzącym w Niego mądrość i moc nawet wtedy, gdy w społeczeństwie – ze względu na swoją pozycję społeczną – niewiele lub niemal nic nie znaczą. Syn Boży stał się człowiekiem, aby nas, ludzi, umocnić duchowo, przemienić, uświęcić, wywyższyć, doprowadzając do przebóstwienia.

Chronieni przez łaskę i uzdrawiający innych

„...węże brać będą do rąk i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie».” (Mk 16,18)
Wierzący w Jezusa Chrystusa będą przez Jego łaskę chronieni od śmiercionośnego jadu węża-szatana i od jego trucizn, rozlewanych i rozsypywanych po całym świecie w formie zwodniczych kłamstw, mających na celu odwrócić nas od Boga i skierować na drogę prowadzącą do piekła.
Jeśli ktoś oprze swoje życia na Chrystusie, jeśli zbuduje je na Nim jak na skale, wierząc w Niego i trwając z Nim dzięki sakramentom, to nie tylko sam zostanie ochroniony od duchowych niebezpieczeństw, ale będzie niósł zdrowie duchowe także innym ludziom. Przez modlitwę płynącą z wiary będzie wypraszał dla nich życie wieczne. Głosząc słowo Boże, przyczyni się do duchowego ożywienia wielu i do osiągnięcia zbawienia. Umocni wielu, aby byli duchowo zdrowi i silni.
Pojawią się również tacy wierzący w Jezusa, którzy – dzięki otrzymanemu od Ducha Świętego charyzmatowi uzdrawiania – na „chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie».” (Mk 16,18) Będą to czynić w imię Jezusa i Jego mocą.

WNIEBOWSTĄPIENIE

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga.19 Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.20 (Mk 16,19-20)

Bóg-Człowiek na zawsze w niebie

„Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga.” (Mk 16,19)

Wniebowstąpienie Jezusa objawiło uczniom objawiło Jego uczniom wielką tajemnicę: Syn Boży zstąpił z nieba na ziemię, przyjmując w niepokalanym łonie Maryi Dziewicy ludzką naturę. Po wypełnieniu wyznaczonego przez Ojca ziemskiego dzieła, powrócił do Niego ze swoją ludzką naturą, której wcześniej nie posiadał. Nie odrzucił jej ze względu na zbawionych ludzi. Chce być z Nimi w niebie na zawsze jako Bóg-człowiek.

Ten, który wstąpił do nieba, przyjdzie nas zabrać do siebie

„Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga.” (Mk 16,19)
Jezus jest pierwszym człowiekiem, który wszedł do nieba nie tylko z duszą, ale i ze zmartwychwstałym ciałem. Odtąd każdy człowiek, który umiera w zjednoczeniu z Nim, może przebywać w niebie ze swoją duszą, a po zmartwychwstanie – także ze swoim ciałem. Zbawiciel pragnie uszczęśliwiać przez całą wieczność tych, których odkupił w bardzo bolesny sposób. Powiedział to swoim uczniom: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.” (J 14,1-3)

(Omówienie prawd wiary dla małych dzieci można znaleźć tutaj)

Autor komentarza: ks. Michał Kaszowski



Tytuły rozważań